Muzyczna kartka z kalendarza

Historia organów w naszym kościele jest tak bogata, że nie sposób przedstawić jej w jednym zwięzłym artykule. Żeby nie zanudzać Szanownego Czytelnika długaśnymi epopejami, postanowiłem podzielić artykuł na trzy odsłony. Na początek prześledzimy pradawne dzieje organów parafii pw. Jedenastu Tysięcy Dziewic (niem. Elftausend- Jungfrauen-Kirche) do roku 1823, a zatem do momentu powstania budowli świątynnej zachowanej po dziś dzień. W drugiej odsłonie przyjrzymy się organom przedwojennym, które znajdowały się w obecnym kościele aż do czasów II wojny światowej. Zwieńczeniem naszej historycznej wędrówki, będzie trzeci artykuł, w którym zapoznamy się z powojenną historią organów, które dotrwały do naszych czasów.

Na początek przenieśmy się nieco w czasie do roku 1617. To właśnie w tym roku niemiecki organmistrz Abraham Grasse wybudował organy w szachulcowym kościele Jedenastu Tysięcy Dziewic. Kościół ów powstał w roku 1546, a w roku 1612 został nieco rozbudowany. Nie wiemy czy wspomniane powyżej organy były pierwszym instrumentem w istniejącej na tym terenie protestanckiej parafii. Jest to jednak pierwsza wzmianka o organach, do jakiej udało mi się dotrzeć.

Organy te przeszły remont w roku 1707, a dzieła tego podjął się Ignatius Mentzel. Warto dodać, że ten sam organmistrz, pochodzący zresztą z Wrocławia, wykonał siedem lat wcześniej instrument dla kościoła uniwersyteckiego, a opisywano go jako ‘organy dobrze brzmiące’ (Wohlautendes und gutt Orgelwerck).  Zaś w latach 1722-1725 Mentzel wybudował instrument dla katedry legnickiej. Żadne z tych organów nie przetrwały niestety do dnia dzisiejszego.

Powróćmy jednak do naszej parafii… Następna wzmianka o organach w kościele Jedenastu Tysięcy Dziewic pochodzi z roku 1731, kiedy to Adam Horatio Casparini wybudował nowe organy wykorzystując barokowy prospekt poprzedniego instrumentu. Warto dodać, że tego artystę zaliczano do najwybitniejszych śląsko-łużyckich organmistrzów na całym obszarze niemieckojęzycznym. Nie można pominąć faktu, ze do dnia dzisiejszego zachował się we Wrocławiu pozytyw (czyli ‘miniorgany’) Caspariniego, który jest obecnie użytkowany w Oratorium Marianum, a wcześniej znajdował się w kościele św. Elżbiety na rynku. Na uwagę zasługuje również wspaniały i zachowany w niewiele zmienionej formie instrument tego organmistrza w kościele św. Wawrzyńca w Wołowie, na którym odbywają się liczne koncerty i festiwale organowe.

 Organy, które Casparini wybudował w kościele Jedenastu Tysięcy Dziewic miały następującą dyspozycję (na wzór orkiestry, która składa się z poszczególnych sekcji, organy posiadają tak zwane głosy. Dyspozycja to właśnie spis wszystkich głosów, z jakich składają się organy, a przecież każde organy są niepowtarzalne):


 

WERK                            
Principal 8’
Groβflöte 8’
Quintadena 8’
Salicet 8’
Vox humana (labial) 8’
Octavprincipal 4’
Flöte minor 4’
Quintadecima 3’
Superoctav 2’
Mixtur 5fach
Scharff 2fach

UNTERCLAVIER
Principal 4’
Flöte major 8’
Flöte douse 4’
Super Octava 2’
Sedecima 1 ½

PEDAL
Principalbaβ 16’
Subbaβ 16’
Pommerbaβ 16’
Octavenbaβ 8’
Superoctav 4’
Kammerbaβ 16’
Kammerbaβ 8’


 

Był to zatem średniej wielkości instrument (23- głosowy) o dwóch klawiaturach ręcznych i pedale, czyli klawiaturze, na której gra się nogami. W dodatku, organy te miały parę godnych uwagi urządzeń dodatkowych, czyli, mówiąc językiem współczesnym, parę bajerów:

Manualkoppel (tzn. Połączenie klawiatur ręcznych, tzw. manuałów)
Tamburo (podejrzewam, że było to coś na kształt bębna. Ciekawy wynalazek w organach!)
Transponiervorrichtung zum Kammerton im Unterwerk (urządzenie do transponowania w dolnym manuale)
Kalkanten-Glöckel (dzwonek dla kalikanta, czyli dla tego człowieka, który pompował powietrze do miechów)
Vogelgesang (urządzenie składające się z jednej piszczałki ułożonej do góry nogami i zanurzonej częściowo w wodzie, które miało naśladować ćwierkanie ptaków)
4 miechy (‘ płuca’ organów)

 

Opisane powyżej organy służyły do roku 1806, kiedy to kościół został spalony. Gdy w 1823 roku ukończono budowę murowanego kościoła zachowanego do dziś, powstała potrzeba budowy nowych organów. Ale to już temat kolejnego artykułu…